

![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
Jesteśmy grupką Polaków, która w styczniu 2006 r. pojechała na wycieczkę na Dominikanę. Znaleźliśmy się we wspaniałym hotelu, gdzie czekało na nas wszystko co najlepsze: piękna pogoda, biała plaża z ciepłym oceanem, pyszne jedzenie, świetne warunki do odpoczynku, oraz możliwość uczestniczenia w fantastycznych (ale oczywiście drogich) wycieczkach.
Nasz zachwyt trwał przez pierwsze dni. W następnych zapragnęliśmy poznać lepiej (niż z okien hotelu) kraj, do którego pojechaliśmy. Wbrew kategorycznym - z wiadomych względów – zakazom i próbom odwodzenia nas od tego pomysłu przez przewodnika, wyszliśmy SAMI na zewnątrz hotelu. I ... oniemieliśmy z zachwytu ! Opowiadania o niebezpieczeństwach czyhających na Europejczyków na Dominikanie okazały się bajką !
Od tamtego momentu byliśmy tam już wiele razy. Udało nam się poznać ten kraj, a zwłaszcza jego północne wybrzeże. Byliśmy tam o każdej porze roku. Nasz zachwyt nie tylko nie mijał, ale narastał. W którymś momencie zdecydowaliśmy, że chcemy spędzać tam możliwie jak najwięcej czasu. Teraz i w przyszłości na emeryturze.
Postanowiliśmy kupić, lub wybudować tam dom. Ani razu (pomimo oczywistych, nieraz zabawnych problemów) nie żałowaliśmy tej decyzji. Chcielibyśmy teraz pomóc tym z Państwa, którym również takie marzenia przychodzą do głowy.
Przekonajcie się jakie to proste i tanie (sic!) , móc spędzać listopadowe słoty na Karaibach!